marca 25, 2019

Aliexpress - czyli tricki na trafne zakupy w chińskim Allegro

Aliexpress - czyli tricki na trafne zakupy w chińskim Allegro




Powoli rozbudowuję swojego bloga, od dziś w zakładce TEMATYKA dostępne będą nowe podstrony dotyczące zakupów na ALIEXPRESS. Zrobiłam podział na ubrania, wyposażenie wnętrz, akcesoria oraz kosmetyki. Cyklicznie będą pojawiać się tam posty, postaram się żeby aktualizacje były chociaż raz w tygodniu.


CZYM JEST ALIEXPRESS?

Jest to tzw "chińskie Allegro" umożliwiające chińskim firmom bezpośrednią sprzedaż wysyłkową swoich produktów na rynki całego świata. Właścicielem Aliexpress jest Alibaba Group – jedna z największych grup kapitałowych rynku e-commerce. Ja swoją przygodę z Aliexpress zaczęłam ok. 5 lat temu, kupiłam świetne rzeczy i totalne buble... Dzisiaj powiem Wam o kilku trickach, dzięki którym będziecie mogli zakupić same perełki :)




FILTRUJ ILOŚĆ ZAMÓWIEŃ, CZYTAJ OPINIE I OGLĄDAJ ZDJĘCIA

Im więcej osób kupiło dany produkt, tym lepszy zapewne jest. Drugi plus takiego filtrowania to duża ilość opinii oraz realnych zdjęć produktu w feedbackach. Dzięki temu możecie sprawdzić czy produkt z aukcji ma odzwierciedlenie w tym co otrzymacie. Ja wpisując interesującą mnie rzecz w wyszukiwarce od razu włączam ten filtr i od tego czasu mam pewność co do moich zamówień.





KORZYSTAJ Z PRZYCISKU "WYŚLIJ WIADOMOŚĆ DO SPRZEDAJĄCEGO"

Wcześniej nie zwracałam uwagi nawet na ten przycisk przed zakupem, odkryłam go stosunkowo nie dawno. Jest on przydatny, gdy interesuje nas rzecz, która nie ma realnych zdjęć w feedbackach ani ludzie się o niej jakoś specjalnie nie wypowiadają, ale ma to 5 gwiazdek - jest ryzyko jest zabawa, ale i może być strata pieniędzy. Ja wysyłam prostą wiadomość (po angielsku oczywiście) typu "proszę o realne zdjęcia, jestem zainteresowana zakupem". Tu spotkacie się z dwoma rodzajami odpowiedzi - dostaniecie realne zdjęcia, nawet niektórzy fatygują się z tabelką rozmiarów, chęcią odpowiedzi na każde pytanie i pomocy w rozmiarze (w przypadku ubrań np.). Możecie również dostać odpowiedź "w aukcji są realne zdjęcia kup śmiało" a na zdjęciach w aukcji modelka stoi na 10 zdjęciach nie przesunięta nawet o centymetr a kolor bluzki jest wyrwany z Painta. Wtedy piszę ponownie że chcę szybko kupić i jak nie wyśle realnych zdjęć to kupie u kogoś innego. Tu też są dwie opcje, dalej będzie zbywać albo wyśle zdjęcia - na tym etapie zwykle decyduje się na zakup lub rezygnuję. Może jest to nie najszybsza metoda, ale czas oczekiwania na paczki uczy cierpliwości, więc zachęcam do pisania wiadomości do sprzedawców.




PRODUKT MA OGÓLNĄ OCENĘ 5/5 GWIAZDEK? NIE SUGERUJ SIĘ TYM!

Niby dlaczego, to musi być produkt 1:1 ze zdjęcia z aukcji skoro zbiera pełno gwiazdek. Muszę Was rozczarować. Ludzie często dają komplet gwiazdek, gdy sprzedający nie wysłał produktu, ale dostali zwrot pieniędzy - mi też się zdarzyło dostać wiadomość "no tak, zapomnieliśmy wysłać zamówiony produkt, ale będzie full refund to daj nam proszę 5 gwiazdek " - nie sugerujcie się tym absolutnie, ocena w 100% pozytywna, a przy tym 0 słów w opiniach to nie jest najlepsza aukcja na zakupy.


 

Gdybyście mieli jakieś pytania, wątpliwości, coś niewystarczająco opisałam - piszcie śmiało, odpowiem w miarę możliwości na każde pytanie.  


marca 23, 2019

Vubu - zdjęcia na stronie vs zdjęcia realne

Vubu - zdjęcia na stronie vs zdjęcia realne
Witajcie,


Wpadłam na pomysł, aby utworzyć na blogu stały kącik MODA, gdzie będę pokazywać ubrania z internetowych sklepów- jak wyglądają na zdjęciach i jak prezentują się w rzeczywistości. Musicie mi wybaczyć że są to zdjęcia w lustrze, niestety póki co zastanawiam się nad dobrym aparatem i statywem (jeśli możecie mi coś polecić to napiszcie do mnie proszę).

Posty będą co jakiś czas aktualizowane, będziecie mieć więc przegląd asortymentu w postach oznaczonych nazwą sklepu - myślę, że tak będzie najłatwiej odnaleźć to czego szukacie.

Zaczynamy dzisiaj od VUBU, bo rzeczy z tego sklepu mam najwięcej w szafie. Szczerze polecam zakupy w tym sklepie, ceny są bardzo przystępne, a ubrania dobre jakościowo.



Szara sukienka w pepitkę

Moja ulubiona sukienka od vubu, trochę różni się od zdjęcia na modelce i myślałam, że materiał też będzie inny. Okazał się nawet lepszy - sukienka fantastycznie przylega do ciała podkreślając figurę, w ogóle się nie mnie, idealna do pracy gdy rano nie ma czasu na prasowanie ;)


Czarna wyszczuplająca sukienka w pepitkę

Sukienka z bardzo przyjemnego materiału, świetnie podkreśla figurę. Zgodna z opisem i tabelą rozmiarów.


 Bombka ecru z dołem w różowe piwonie i suwakiem na dekolcie

Na zdjęciu sklepu trochę inny dół, chociaż wydaje mi się, że to tylko kwestia prześwietlenia zdjęcia z modelką. Sukienka z grubego i porządnego materiału, wymiary zgodne z tabelką rozmiarów


 Elegancka złota sukienka z kopertowym dekoltem

Sukienka identyczna jak na zdjęciu w sklepie, nie ma się do czego przyczepić :) śmiało sugerujcie się rozmiarem z tabeli.


 Rozkloszowana biało-różowa sukienka z podszewką tiulową

Sukienka z poliestru, przepraszam, że taka wymięta, ale akurat żelazko mi padło, a chciałam Wam ją pokazać :) ma tiulowe podszycie dołu, układa się świetnie. Widziałam je w innych sklepach nawet po ok. 170 zł, ja ją kupiłam na promocji za 69 zł - stówka w kieszeni :)


Chabrowy flauszowy płaszczyk

Płaszczyk taki sam jak na zdjęciu w sklepie, niestety kupiłam za mały rozmiar i jest trochę ciasny, będę musiała zwrócić. Bardzo ciepły materiał, idealny na wiosenną i jesienną aurę.


 Bordowo-grafitowa wyszczuplająca sukienka

Bordowe wstawki w sukience różnią się od koloru przedstawionego na modelce, choć tutaj znowu jest zapewne kwestia prześwietlenia sklepowego zdjęcia. Sukienka z grubszego materiału, bardzo fajnie się nosi, przylega ściśle do ciała. Rozmiar zgodny z tabelą.


Sukienka z wiązaniem wężowy wzór

Sukienka ma trochę inny odcień w rzeczywistości niż na zdjęciu, ale i tak prezentuje się super. Osobiście przeszkadzają mi trochę te taśmy materiału przy rękawach, przerobię ją obcinając taśmy i przyszyję guziki.


Biało-granatowa wyszczuplająca sukienka 

Kolejna wyszczuplająca, tym razem biało granatowa - u mnie ten kolor ciemno wyszedł bo niestety zdjęcia robiłam wieczorem i tego koloru zdjęcie nie odzwierciedla. Sukienka zgodna z tabelką rozmiarów producenta.


Szmaragdowa sukienka na zakładkę 

W tej sukience podstawową różnicą jest kolor guzików- na zdjęciu jest to takie "przyjemne" złoto, w rzeczywistości to miedziany odcień, nie za bardzo przypadł mi do gustu. Materiał też wyobrażałam sobie nieco inaczej, tymczasem jest dość sztywny i mnący. Radzę brać rozmiar większą niż się nosi.


 Białe spodenki w błękitne paski

Spodenki z grubego materiału, nie spodziewałam się tak wysokiej jakości. Są elastyczne, świetnie się dopasowują. Sugerowałam się tabelą rozmiarów i wszystko się zgadza. Zapinane z boku na kryty zamek.


Błękitna sukienka w róże

Podstawową różnicą która od razu rzuca się w oczy to inne i gęstsze rozmieszczenie róż na sukience. Materiał cienki, poliester. Radzę brać rozmiar większą niż się nosi.


Bordowa welurowa sukienka 

 Zdjęcie robione wieczorem, trochę nie odzwierciedla koloru - jest identyczny jak na modelce. Marszczenia na sukience są bardziej gęste, co niestety pogrubia:) materiał bardzo przyjemny w dotyku, świetnie się nosi.


Chabrowa welurowa sukienka 

Tak mi się spodobała bordowa, że skusiłam się na chabrową  - wszystko  tak jak napisałam wyżej, ALE (co ciekawe) mam ją  w tym samym rozmiarze co bordową, a jest zdecydowanie krótsza i bardziej obcisła, nie wiem skąd ta różnica. Sukienka jest elastyczna, więc nie odsyłam.


Granatowy kombinezon z białymi detalami 

Kombinezon identyczny jak na zdjęciu w sklepie, materiał  to poliester, przez co kombinezon jest trochę mnący. Wymiary zgodne z tabelą 


Czarna sukienka z siateczką 

Chyba moje największe rozczarowanie jeśli chodzi o sukienki z Vubu - materiał się w ogóle nie układa, zwłaszcza góra sukienki, kolor siateczki jest całkiem inny. No i to wykończenie rękawów koronką  - same zobaczcie różnicę... Sukienka jest elastyczna, wymiary zgodne z tabelą rozmiarów.


 Płaszcz ze stójką w kolorze camel

Płaszczyk z przyjemnego flauszu, w rzeczywistości ma ładniejszy kolor niż na zdjęciu, jestem pozytywnie zaskoczona. Świetnie skrojony, lekko taliowany, zapinany na jeden zatrzask. Nie posiada podszewki, ale jest ciepły.


Miętowy krótki kombinezon

Po otworzeniu paczki bardzo rozczarowałam się kolorem - na stronie sklepu wpada bardziej w niebieski, u mnie to typowa, zgaszona mięta. Po przymierzeniu okazało się, że nie jest tak źle i negatywne nastawienie mi przeszło :) Kombinezon świetnie się układa. Wymiary zgodne z tabelą podaną w opisie. UWAGA: materiał mocno mnący (100% poliester).


Szara melanżowa sukienka z rozcięciem

Sukienka jest szara, ale zdecydowanie nie jest to szary melaż. Moja sukienka jak widać zdecydowanie różni się kolorem od sukienki na modelce w sklepie. Poza tym krój na szczęście ten sam, można ją sobie dowolnie ułożyć w zależności jak ją zwiążemy. Materiał lekki i zwiewny, idealny na lato - trochę "dresowy".


Biała bomberka w róże 

Tak... to co widzicie na mnie i na modelce to ta sama bomberka. Mam mieszane uczucia - z jednej strony wzór totalnie nie przypomina tego ze strony Vubu, z drugiej strony w zasadzie nie jest taki zły, materiał też bardzo porządny i świetnie się nosi. Sugerowałam się wymiarami z tabelki i bomberka jest na mnie za duża- polecam brać mniejszy rozmiar.

marca 22, 2019

Paletka Makeup Revolution PRO HD

Paletka Makeup Revolution PRO HD
Hej:)



Dzisiaj chciałam się Wam pochwalić nowością w mojej paletkowej kolekcji,a mianowicie z paletą Makeup Revolution PRO HD


Paletkę dorwałam  TUTAJ
Gdy tylko zobaczyłam zestawienie kolorystyczne w palecie od razu się zakochałam <3 długo szukałam bazowych matowych kolorów i w końcu się udało. Znajdziecie tu odcienie od beży, po róże, fuksje, brązy, po odcienie bordowego i czerwieni.
Zatem dla każdego coś miłego:) Można wyczarować nią makijaże od delikatnych, dziennych po wieczorowe. Pigmentacja jest mocna, wystarczy nałożyć niewielką ilość na pędzelek, cienie doskonale się blendują. Przy makijażu trochę mi się osypywały, co dla mnie nie jest problemem, bo zawsze najpierw maluję oczy, a dopiero potem nakładam na twarz podkład. Gdy stosujecie odwrotną metodę pamiętajcie o zabezpieczeniu podkładu, żeby nie zniszczyć całego makijażu twarzy.






Posiadacie ją w swojej kolekcji? Dajcie znać w komentarzach jak Wam się sprawdza :)

marca 21, 2019

O wcierkach ciąg dalszy, czyli najlepsze sposoby aplikacji

O wcierkach ciąg dalszy, czyli najlepsze sposoby aplikacji



Witajcie,


Bardzo się cieszę, że post o  wcierkach - CZY WARTO STOSOWAĆ tak bardzo się Wam spodobał, dostaję mnóstwo wiadomości z zapytaniami. Najczęściej powtarzane pytanie było o to jak je aplikować, by było to skuteczne- a że jest kilka sposobów mniej lub bardziej dobrych, to zapraszam do lektury.




   1.  Z butelki/z pojemnika

Na początku używałam wcierek ze sklepów, więc wylewałam zawartość butelki na głowę lub wylewałam na rękę, trochę wmasowałam w skórę głowy i już. Plusy to szybkość aplikacji i niestety na tym się kończą. Produkt bardzo szybko się zużywał, a wcierka wędrowała po całych włosach, łącznie z brodzikiem czy wanną a na skórze zostawała niewielka ilość. Mało ekonomiczne prawda? Szybko z tego zrezygnowałam i przerzuciłam się na sposób nr 2 ↓



     2.  Aplikator

Któregoś dnia przeglądając Aliexpress wpadło mi w oko "urządzenie do aplikacji farby". Jak widzicie na zdjęciu poniżej, ma kilkanaście wypustek, więc stwierdziłam że to będzie świetny pomysł na użycie tego czegoś do wcierki. Zamówiłam i korzystałam z tego sposobu dosyć długo, ale nadal miał minusy - tych wypustek jest po 1. zdecydowanie za dużo i nadal lało się wszystko wokół, (chociaż dzięki tej butelce wcierka w końcu lądowała także bezpośrednio na skórze głowy. Ale nadal i poza nią). Po 2. - jak zrobiłam sobie wcierkę np. z kozieradki to mimo przecedzenia zawsze jakieś ziarenka się trafiają i zatykały mi te wypustki, więc dłubałam igłą i tak w kółko.


Pewnego razu wcierki mi się pokończyły i chciałam wypróbować czegoś nowego -  zamówiłam zatem wcierkę Joanna Rzepa, kuracja wzmacniająca, pewnie znacie ją dobrze. I to był hit jeśli chodzi o aplikację wcierki na skórę głowy - jeden mały otwór, dzięki któremu wszystko idealnie aplikowało się na skórę i nigdzie indziej. I ta sielanka by tak pewnie trwała długo, gdyby nie to, że ten plastik po iluśset użyciach  po prostu pękł pod wpływem mojego ściskania butelki. Musiałam więc sięgnąć po coś, co mam dostępnego w domu i odkryłam sposób nr 3↓



    3.  Atomizer
 
Miałam w domu takiego "psikacza", bo kupiłam do spryskiwania storczyków (tutaj KLIK) :D stwierdziłam że trzeba spróbować i korzystałam z tego sposobu długo, ale nie jest on bez wad. Włosy trzeba dzielić na sekcje, bo wcierka nie wszędzie dociera (ponowny problem z aplikowaniem jej po włosach zamiast po głowie), przy pochylaniu butelki przestawał działać bo nie łapał produktu. Takie niby nic, ale utrudniało życie :) Aż któregoś pięknego dnia skończył mi się olejek i odkryłam sposób nr 4↓




   4.  Pipeta

Po skończeniu butelki z pipetą olejku jojoba mnie olśniło. Umyłam szklaną buteleczkę dokładnie, przelałam wcierkę i zaczęłam test. Pipetą nabieram po kilka kropli i aplikuję na skórę głowy. Jest to najszybszy, najbardziej praktyczny i skuteczny sposób aplikacji wcierki na skórę głowy i tego sposobu trzymam się nadal. Poniżej moja kolekcja buteleczek z pipetą :) Jeśli nie macie takich pod ręką kupicie je tutaj: KLIK




Podsumowując - sposób nr 4 nadal pozostaje moim ulubionym,  nie znajduję w nim żadnych wad. Gdyby nie fakt, że Kuracja Joanna Rzepa nie dała mi rewelacyjnych rezultatów, to pewnie kupiłabym kolejną butelkę i używałabym aż by nie pękła :) póki co szklana butelka z pipetą wydaje się być trwalsza w użytkowaniu, zatem gorąco polecam.


Mam nadzieję, że trochę Wam ułatwiłam wybór sposobu aplikacji. Który z nich należy do Waszych ulubionych?

marca 19, 2019

O'la Voga - zdjęcia na stronie vs zdjęcia realne

O'la Voga - zdjęcia na stronie vs zdjęcia realne



Kolejny sklep, który weźmiemy pod lupę to butik O'LA VOGA. 
Polska marka, materiały naprawdę świetnej jakości. Producent tworzy bardzo klasyczne i uniwersalne rzeczy i przede wszystkim to coś naprawdę innego od reszty internetowych sklepów.  Ale uwaga - butik dla Pań noszących rozmiar nie większy niż  M, niestety osoby o większym rozmiarze nie znajdą nic dla siebie - przynajmniej na dzień dzisiejszy tak jest :(



Beżowy kombinezon z paskiem

Kto mnie zna, ten wie, że kombinezony to moja najbardziej ulubiona część garderoby - od razu jest się ubranym od stóp do głowy, bez zbędnego kombinowania co do siebie pasuje :) Kombinezon O'la Voga ma beżowy kolor, trochę jest to cieplejszy odcień niż na zdjęciu w sklepie. Podstawową różnicą oprócz koloru jest to, że nogawki na dole są luźne, u mnie nogawki to typowe rurki. Mimo to zasługuje by dołączyć do kolekcji moich kombinezonów.



 Skórzane spodnie boyfriend z paskiem

Spodnie identyczne jak na zdjęciu w sklepie, długość 7/8 - polecam raczej dla wysokich dziewczyn, mam 168cm wzrostu i dają trochę efekt skróconych nóg. Świetna, wysoka jakość, bardzo dobrze się noszą. Rozmiar zgodny z podanym na stronie.



Brązowy komplet spodnie + krótka bluza

Najbardziej elegancki komplet, jaki miałam okazję kiedykolwiek założyć :) materiał jest "przedziwny" w pozytywnym tego słowa znaczeniu - śliski, dopasowujący się, elegancki. Wymiary zgodne z rozmiarami na stronie, chociaż dla mnie spodnie mogłyby być ciut większe w biodrach. Kolor w rzeczywistości nieco cieplejszy niż na modelce.



Garnitur Balmain pudrowy róż

Czyli prawdziwy hit nadchodzącej wiosny, zresztą zawsze modny i uniwersalny. Rozchodził się jak świeże bułeczki, chciałam go dopaść w kolorze brudnego różu, niestety było już za późno:( na szczęście co jakiś czas jest ponownie w sprzedaży, więc trzeba polować :)  ten kolor też jest piękny, orzeźwiający. Rozmiary zgodne z wymiarami na stronie, mam na sobie rozmiar M.



Skórzane spodnie ze złotymi lampasami

Kolejne skórzane spodnie, tym razem bardziej dopasowane. Mam na sobie rozmiar M, są trochę za ciasne w biodrach, chociaż producent podał że naciągają się ponad moje wymiary - tutaj niestety minus. Myślałam również, że będą bardziej matowe, ale w zasadzie mi ten błysk nie przeszkadza. Świetnie się je nosi, bardzo ładnie podkreślają nogi, mam wrażenie że dzięki paskom z boku trochę je wydłużają.










Bardzo dziękuję O'la Voga za możliwość wykorzystania zdjęć ze sklepu na blogu.


marca 17, 2019

Recenzja- korektor Makup Revolution Concealer&Define

Recenzja- korektor Makup Revolution Concealer&Define



Witajcie,

Dzisiaj kolejna recenzja, tym razem będzie to korektor od MUR Concealer&Define. Korektor o pojemności 4ml zamknięty jest w szklanym opakowaniu ze złotą nakrętką. Ja posiadam kolor najjaśniejszy - C1. Kupiłam go, gdyż spotykałam się z wieloma pozytywnymi opiniami, jest nawet porównywalny do korektora Tarte Shape. Chciałam się przekonać czy to prawda.



Od Producenta:
Korektor od Makeup Revolution to niezwykle lekki, płynny produkt, który bardzo dobrze kryje i niweluje wszelkie niedoskonałości skóry. Z Makeup Revolution Concealer pozbędziesz się przebarwień, drobnych ranek, naczynek, jak również cieni pod oczami. Doskonale nadaje się do zdjęć i filmów, daje świetny matowy efekt, który utrzymuje się na twarzy przez wiele godzin. Co ważne, Conceal & Define bardzo dobrze współpracuje z innymi kosmetykami, łatwo się z nimi łączy i nie ściera się podczas nakładania np. pudru czy bronzera. Jego wodna konsystencja sprawia, iż masz kontrolę nad kryciem - możesz sprawić, iż będzie ono lekkie, jak i znaczące poprzez kolejne warstwy korektora.Makeup Revolution - korektor do długotrwałego makijażu
W trakcie nakładania korektor nie wchodzi w zmarszczki mimiczne i nie waży się, co daje efekt równomiernego rozprowadzenia i koloru twarzy. Dzięki wygodnemu aplikatorowi nie potrzebujesz dodatkowego pędzla, aby nałożyć korektor na twarz. Co równie ważne, Makeup Revolution Concealer nie zatyka porów i pozwala skórze na swobodne oddychanie.


Moja opinia:

Producent duużo o nim opowiada, więc w swojej recenzji będę po kolei analizować czy to co napisał jest prawdą. Korektor przy aplikacji jest lekki i płynny, w bardzo ładnym jasnym kolorze - MUR naprawdę się postarał i kolorystyka korektorów jest tak szeroka, że chyba każdy znajdzie coś dla siebie.Po aplikacji trochę zastyga do matu, odważyłam się go dołożyć na policzku, gdzie miałam "niespodziankę" i faktycznie świetnie wszystko zakrywa, nie ściera się i można go warstwować. Moim zdaniem nie sprawdza się on niestety już tak dobrze pod oczy - tam wygląda ciężko, wchodzi w zmarszczki mimiczne i po kilku godzinach jest bardzo widoczny. Korektor idealnie współgra z bronzerami, pudrem, nie ściera się. Nałożony trzyma się cały dzień, stosuję go również na "wielkie wyjścia" i wytrzymał mi najdłużej na twarzy 18h, więc myślę że jest naprawdę godny pochwały. Zgadzam się również z tym, że nie zatyka porów.

Podsumowując - korektor jest świetny, za taką cenę nie spodziewałam się tak dobrego krycia. Jedyny minus jest taki, że ciężko wygląda pod oczami. Niemniej jednak jak najbardziej będę go używać, zwłaszcza że dzięki jasnemu odcieniowi daje świetny efekt rozświetlenia skóry. Kupicie go TUTAJ za ok. 25 zł.


Ja nadal szukam dobrego korektora pod oczy. Macie może coś godnego polecenia?

marca 16, 2019

Babyliss termoloki ceramiczne - czy warto je kupić?

Babyliss termoloki ceramiczne - czy warto je kupić?



Witajcie,


Dzisiaj kolejny włosowy post, mianowicie omówimy sobie popularne fryzjerskie termoloki ceramiczne od Babyliss. Ja posiadam model Babyliss 3021E i właśnie on będzie recenzowany. Wybrałam go ze względu na średnicę dużych wałków (w chwili zakupu przeglądałam różne modele i w tym były największe - 32mm). Zanim przejdziemy do właściwej opinii, pokaże Wam co i jak:


Od Producenta: Marzysz o włosach pełnych objętości i lokach w stylu starego Hollywood? W zestawie znajdziesz 20 wałków o 3 średnicach – 6 małych o średnicy 19 mm, 6 średnich o średnicy 25 mm i 8 dużych o średnicy 32 mm. Termoloki bardzo szybko się nagrzewają i posiadają welurowo-aksamitną powłokę, dlatego nie musisz się obawiać, że Twoje włosy ulegną uszkodzeniom.


Urządzenie zapakowane jest w pudełko, w którym znajdują się również klamerki oraz instrukcja obsługi. Użycie termoloków jest bardzo proste: wystarczy podłączyć je do prądu, przełączyć przycisk na "1" i odczekać do momentu zapalenia się czerwonej lampki (jest w nią wyposażony jeden z termoloków). Gdy się zapali otwieramy górną pokrywę, dzielimy włosy na sekcje i zakładamy termoloki, używając do ich mocowania klamerek lub metalowych spinek . Po wszystkim urządzenie wyłączamy i pozostawiamy do ostygnięcia.  Fryzurę macie gotową po ok. 20-30minutach. 



Ok, to jak wyglądają włosy po użyciu tego "cuda"? 
Wszystko zależy od tego jaki efekt chcecie uzyskać. Jeśli zależy Wam na mocnym skręcie trzeba będzie użyć małych termoloków; jeśli chcecie dodać im objętości - dużych, itp. Na zdjęciach poniżej przedstawiam Wam mój sposób który lubię najbardziej - na górne partie zakładam te największe, a stopniowo w dół średnie i małe termoloki. W ten sposób na górze uzyskuję objętość włosów a na dole ładny skręt. Póki co jestem w trakcie zapuszczania grzywki i mocniejszy skręt na górnych partiach mi się nie sprawdza, ale jak już włosy osiągną odpowiednią długość to pokaże Wam jak inaczej można je ułożyć.
Z góry przepraszam za słabe światło, ale włosy robiłam na wieczorne wyjście i niestety dysponowałam tylko takim oświetleniem.


Jak widzicie włosy są pięknie zakręcone i mają dużą objętość. Moja niesforna grzywka oczywiście się nie układa, już nie mogę się doczekać kiedy urośnie :) termoloki nie przesuszają włosów, po użyciu lokówki zawsze robiły mi się suche i sianowate, przy termolokach przeciwnie  - nadal pięknie się błyszczą, nie utraciły blasku.


Czy polecam Babyliss 3021E?
Zdecydowanie tak. W krótkim czasie i praktycznie bez wysiłku możecie mieć wymodelowane włosy lub uzyskać fryzurę jak po wyjściu z salonu. Ponadto nie niszczą włosów, temperatura (130°C) dzięki powłoce nie nagrzewa  włosów bezpośrednio paląc je - ciepło jest delikatnie odczuwalne.
Termoloki kupowałam TUTAJ za 185zł.

Dziewczyny jakie Wy macie sposoby na dodanie włosom objętości? Posiadacie może ten lub inny model Babyliss? Dajcie znać w komentarzach :)







marca 12, 2019

Wcierki - czy warto stosować?

Wcierki - czy warto stosować?



Witajcie kochane,


Ostatnio mam na blogu maraton postów, staram się dodawać je jak najczęściej a jeszcze tyyyyleee bym Wam chciała powiedzieć :) Bardzo dziękuję Wam za ogrom ciepłych słów i wiadomości, staram się odpowiadać w miarę możliwości na bieżąco, proszę o cierpliwość, postaram się nadrobić zaległości.

Dzisiaj wracamy znowu do tematu włosów - skupimy się na wcierkach, na tym czy i przy jakich włosowych problemach je stosować. Najpierw przedstawię Wam moje ulubione i przede wszystkim sprawdzone. Zaznaczę na wstępie, że nie używam gotowych wcierek, tzn. takich które możecie kupić w sklepie. Zawsze przygotowuję sobie wszystko sama w domu, nie jest to czasochłonne ani drogie a mają dużo lepsze działanie.




Wcierka z kozieradki

Pewnie czytałyście o niej nie raz i nie dwa, chyba najpopularniejsza wcierka krążąca po internecie :) Najczęściej stosowana przeze mnie w okresie wiosny oraz jesieni, gdyż wtedy najbardziej wzmaga mi się wypadanie włosów - z resztą sięgam po nią za każdym razem, gdy tylko widzę więcej włosów na szczotce. Efekty są niemal natychmiastowe, widać również duży wysyp baby hair.

Czego potrzebujecie?
  • 1 łyżka kozieradki
  • 1 szklanka wrzątku
Wsypujecie łyżkę kozieradki do szklanki, zalewacie wrzącą wodą. Po ostygnięciu przelać przez sitko i już jest gotowa do użycia. Można przechowywać w lodówce do ok. 7 dni.



Wcierka z czarnuszki

Wcierka z czarnuszki działa stymulująco na wzrost włosów. Czasem jak mnie za bardzo poniesie i zetnę włosy krócej niż powinnam, to sięgam po czarnuszkę. Powiem szczerze, że miesiąc temu obcięłam grzywkę i po miesięcznej kuracji tą wcierką urosła mi o - uwaga - 3 cm :O sama byłam w ogromnym szoku, więc polecam spróbować. Tej wcierki lubię również używać, bo delikatnie przyciemnia mi włosy dzięki czemu kolor jest odświeżony. Ja ją trochę jeszcze ulepszam dodając dosłownie 5 kropel olejku lawendowego - bardzo pomocny w likwidacji swędzącej skóry głowy i łupieżu.

Czego potrzebujecie?
  • 1 łyżka ziaren czarnuszki
  • 3/4 szklanki olejku (tego, którego używacie do olejowania włosów)
  • 5 kropli olejku lawendowego
Ziarna zalewam olejem, wkrapiam 5 kropel olejku lawendowego. Chowam do lodówki na ok. 7-10 dni, po tym czasie odcedzam ziarna czarnuszki i wcierka jest gotowa do użycia. Nie nakładajcie jej na skórę głowy że aż kapie, wystarczy naprawdę niewielka ilość:)


Wcierka z rumianku

Ta wcierka również jest bardzo przyjemna w stosowaniu, pięknie pachnie :) stosuję ją głównie w leci gdy włosy są sianowate, a także za każdym razem gdy mam problem z nadmiernym przetłuszczaniem  się skóry głowy lub jej swędzeniem - a to wszystko za sprawą olejku herbacianego o którym pisałam tutaj: HIT NA WŁOSY KTÓRY ODKRYŁAM PRZEZ PRZEZIĘBIENIE . Dzięki tej wcierce rozjaśnicie włosy, lubię ją właśnie z tego względu stosować w lecie, włosy pięknie mienią się na złoto w słońcu.

Czego potrzebujecie?
  • 1 torebka rumianku
  • szklanka wrzątku
  • 5 kropel olejku z drzewa herbacianego
Zalejcie rumianek wodą i pozostawcie do wystygnięcia. Następnie dodajcie 5 kropli olejku herbacianego i wcierka gotowa. Również przechowujcie do ok. tygodnia w lodówce, potem zróbcie świeżą.



Przedstawiłam Wam moje 3 ulubione wcierki. Jak widzicie w zależności od rodzaju problemu skóry głowy czy włosów znajdziecie różne rozwiązania. Możecie oczywiście kombinować i w rumiankowej dodać olejku lawendowego, a w tej z czarnuszki herbacianego czy jakiegoś całkiem innego, itd. Najważniejsze to odczytać swoje potrzeby. Czy warto je stosować? Zdecydowanie tak. Trochę ich przerobiłam, chciałam się z Wami podzielić tymi, które rzeczywiście poprawiają stan i kondycję włosów. Oczywiście na wszystko trzeba czasu i cierpliwości, najważniejsza jest również systematyczność. Od czasu do czasu po ok. miesięcznej kuracji róbcie sobie przerwę, bo skóra głowy się przyzwyczaja i możecie po tym czasie nie widzieć efektów. Później ponownie wznówcie kurację wcierkową stosując tę samą lub kombinujcie z innymi :)




Jakie są Wasze ulubione wcierki? Lubicie domowe sposoby czy raczej decydujecie się na gotowce?

Copyright © 2016 Be Unique One , Blogger